Chcesz wyjechać, ale nie ma z kim. Co wtedy?

Wroc do listy artykulow

Zaczyna się zwykle w lutym albo marcu. Przeglądasz oferty, widzisz coś ciekawego, piszesz do znajomych. Jeden mówi, że może, ale musi sprawdzić z partnerką. Drugi ma już zaplanowany wyjazd z rodziną. Trzecia jest zainteresowana, ale „nie wie jeszcze, jak będzie z pracą.” Czwarty milczy.

Kwiecień. Nikt się nie odezwał. Oferta, którą oglądałeś, jest droższa o trzysta złotych.

Maj. Zaczynasz przeglądać od nowa, tym razem mniej entuzjastycznie. Czerwiec. Stwierdzasz, że „w tym roku jakoś nie wyszło.”

I tak mija sezon. Nie dlatego, że nie chciałeś jechać. Dlatego, że czekałeś na kogoś, kto nigdy nie potwierdził.

Dlaczego „poczekam aż ktoś znajdzie czas” nie działa

Znajomi nie są przeciwko Tobie. Po prostu mają własne życie, własne zobowiązania i własną listę priorytetów, na której Twój pomysł na wyjazd jest gdzieś w środku, nie na górze.

Problem nie leży w ludziach. Leży w tym, że model jedziemy razem albo wcale uzależnia Twoje wakacje od decyzji kilku innych osób jednocześnie. Im więcej tych osób, tym mniejsza szansa, że wszystkie powiedzą tak w tym samym terminie.

Każdy rok, w którym czekasz, to sezon, którego nie odzyskasz. Za trzy lata część tych znajomych będzie miała dzieci. Za pięć lat jeszcze więcej. Okno na pewne rodzaje wyjazdów nie jest otwarte wiecznie.

Samotny wyjazd a wyjazd solo — to nie jest to samo

Samotny wyjazd to taki, na którym jesteś sam. Pokój dla jednej osoby, kolacja przy stoliku dla jednej osoby, wieczór we własnym towarzystwie. Część ludzi to lubi i świadomie tego szuka.

ALE! Wyjazd solo to coś innego. Rezerwujesz miejsce sam, ale trafiasz do grupy. Nie znasz nikogo w momencie rezerwacji — znasz wszystkich po trzech dniach.

Na rejsach dla singli The Boat Trip załoga jachtu to zazwyczaj od ośmiu do dwunastu osób dobranych tak, żeby były w podobnym wieku i z podobnym podejściem do wyjazdu. Nie siedzisz przy stoliku dla jednej osoby. Siedzisz przy stole z siedmioma innymi ludźmi, którzy wszyscy wsiedli na pokład z tej samej pozycji co Ty — sami, z własnej decyzji, bez ekipy.

To zmienia wszystko. Nikt nie jest tu z zewnątrz grupy, bo nie ma żadnej zamkniętej grupy, do której trzeba wejść.

Jak wygląda pierwszy wieczór w marinie

Przyjeżdżasz na miejsce. Na pokładzie czeka kilka osób, które dotarły wcześniej. Sternik pokazuje kabiny, ktoś już rozpakował torbę, ktoś inny pyta, gdzie jest dobra restauracja w pobliżu. Rozmowa zaczyna się sama, bo wszyscy są w tym samym miejscu, o tej samej porze, z tym samym planem na tydzień.

Wieczorem większość z was idzie razem na kolację. Nie dlatego, że ktoś to zorganizował — po prostu tak wychodzi. Za oknem jest marina, przy sąsiednich jachtach siedzą ekipy z innych łodzi z tej samej floty. Ktoś je zna z poprzedniego rejsu, ktoś inny zagaduje sam z siebie.

To nie jest sytuacja, w której czekasz, aż ktoś do Ciebie podejdzie. To sytuacja, w której kontakt jest naturalną częścią dnia, zanim zdążysz go zaplanować.

Uczestnicy rejsów dla singli TBT mają zazwyczaj między 25 a 40 lat. Prawnicy, graficy, programiści, nauczyciele — różne zawody, jedno wspólne: każdy chce spędzić tydzień inaczej niż zwykle i nie zamierza czekać, aż ktoś wreszcie znajdzie czas.

Wroc do wszystkich artykulow
Wyjazdy zimowe dla osób w wieku 18-39.
Wyprawowe wyjazdy na całym świecie dla osób powyżej 18 roku życia.
Nasza marka modowa dla ludzi aktywnych.